Ogólnie mówiąc, cierpienie rodzi się w wyniku braku akceptacji tego co po prostu jest. To nie sytuacja powoduje, że cierpisz, lecz Twoja interpretacja tej sytuacji. Prawie każdy ból, czy to fizyczny, czy psychiczny, oznacza, że jest coś nie tak z Tobą, a nie ze światem zewnętrznym. A zatem ból pełni rolę alarmu który powiadamia Cię, że jest z Tobą coś nie tak. A więc, ból w swojej naturze nie jest zły, choć oczywiście jego odczuwanie nie jest przyjemne.
Bramą do wyzwolenia i zakończenia cierpienia jest akceptacja, porzucenie stawiania oporu chwili obecnej, akceptacja swojej przeszłości oraz tego co przyniesie przyszłość. O tych i innych kwestiach traktuje poniższy filmik Eckharta Tolle:
To, co nazywasz Bogiem, Istnieniem czy Twoją Prawdziwą Naturą, nie jest formą, nie jest czymś określonym. Nie może być poznane pojęciowo, ponieważ każde pojęcie jest kolejną formą - nazywając i tworząc wyobrażenie tego, nie zbliżasz się do sedna, tworzysz jedynie mentalny pokarm dla swojego umysłu.
Kluczem do poznania tego co leży u podstaw każdej egzystencji, również Twojej, jest doświadczenie tego. Możesz tego dokonać, przebywając w cichej przestrzeni spokoju która pod codziennym mentalnym hałasem jest obecna również w głębi Ciebie.
Tolle mówi tutaj o pułapce ego która czycha na duchowych poszukiwaczy którzy często przenoszą umysłową strukture szukania w rzeczach materialnych, na duchowość. Szukanie zakłada, że potrzebujesz przyszłości, jednak odkrycie tego kim jesteś nie wymaga czasu, możesz tego dokonać jedynie będąc w TERAZ:
Tolle opowiada o naturze miłości personalnej związanej z formą, w świetle miłości "transcendentalnej" wyłaniającej się z głębszego wymiaru bezforemnego istnienia:
Fragment książki "Nowa ziemia" - Eckarta Tolle:
O wiele później te delikatne i pachnące istoty, zwane przez nas kwiatami, odegrały zasadniczą rolę w rozwoju świadomości innego gatunku. Coraz bardziej fascynowały i przyciągały do siebie ludzi. Gdy ludzka świadomość wzrastała, kwiaty stały się pewnie pierwszą rzeczą, którą zaczęli cenić, mimo że nie miały dla nich żadnej wartości użytkowej, to znaczy w żaden sposób nie wiązały się z przetrwaniem. Kwiaty dawały natchnienie niezliczonym artystom, poetom i mistykom. Jezus mówi, żebyśmy kontemplowali kwiaty i uczyli się od nich, jak żyć. Powiadają, że Budda udzielił kiedyś "milczącego kazania", kiedy to trzymał w dłoniach kwiat i długo się w niego wpatrywał. W pewnej chwili jeden z obecnych, mnich Mahakasyapa, zaczął się uśmiechać. Podobno był jedynym, który pojął sens tego kazania. Legenda głosi, że historię o tym uśmiechu (oznaczającym zrozumienie) przekazywało kolejno dwudziestu ośmiu mistrzów, a w późniejszym czasie stał się on początkiem nauki zen. Dostrzeżenie piękna w kwiecie przebudziło ludzi - chociaż na krótko, otworzyło ich na piękno będące podstawową częścią ich własnej, najgłębszej istoty, ich prawdziwej natury.
To pierwsze uzmysłowienie sobie piękna jest jednym z najdonioślejszych wydarzeń w ewolucji naszej świadomości. Z odkryciem tym nierozerwalnie łączą się także uczucia radości i miłości. Choć nie w pełni to sobie uświadomiliśmy, kwiaty stały się dla nas materialnym wyrazem tego, co w człowieku najważniejsze, najświętsze i w gruncie rzeczy bezpostaciowe. Kwiaty - bardziej ulotne, bardziej eteryczne i delikatne niż ich mateczne rośliny - stały się posłańcami z innego obszaru, swoistym pomostem między światem form fizycznych a tym, co bezpostaciowe. Miały nie tylko delikatny zapach przyjemny dla człowieka, ale przynosiły też woń ze sfery duchowej. Używając określenia „oświecenie" w zakresie szerszym niż powszechnie przyjmowany, możemy uznać kwiaty za oznakę oświecenia roślin. ..."
Polecam obejrzenie filmiku Eckharta Tolle - "Wymiar głębi - Medytacja". Tolle próbuje w nim wyjaśnić czym jest medytacja, istnienie, przybliża naturę zjawiska bycia świadomym oraz bycia nieświadomym. Stanowi to bardzo dobre wprowadzenie dla początkujących adeptów medytacji którzy skupieni na wykonywaniu technik, czasami przeoczają ten głębszy wymiar aktu medytacji. Co jest również ciekawe, filmik utrzymany jest w konwencji medytacji - warto go sobie otworzyć w trybie pełnoekranowym, w skupieniu i z otwartym sercem posłuchać co ma nam do przekazania ten wspaniały nauczyciel:
Eckhart Tolle PL - Wymiar Głębi. Medytacja. 1 / 4
Eckhart Tolle PL - Wymiar Głębi. Medytacja. 2 / 4
Eckhart Tolle PL - Wymiar Głębi. Medytacja. 3 / 4
Eckhart Tolle PL - Wymiar Głębi. Medytacja. 4 / 4

ISTNIENIE JEST NIE TYLKO POZA, ALE RÓWNIEŻ GŁĘBOKO WEWNĄTRZ KAŻDEJ FORMY, jako jej najbardziej ukryta, niewidzialna i niezniszczalna esencja. Oznacza to, że w każdej chwili jest dostępna również tobie, jako twoja najgłębsza jaźń, prawdziwa natura. Ale nie staraj się pojąć jej swoim umysłem. Nie próbuj jej zrozumieć.
Możesz ją rozpoznać tylko wtedy, gdy umysł jest cichy i spokojny. Kiedy jesteś obecny, kiedy twoja uwaga spoczywa w pełni w TERAZ, możesz odczuć Istnienie. Mentalnie nie jest to nigdy możliwe.
Powrót do przytomności Istnienia i trwanie w stanie świadomego odczuwania jest oświeceniem. Słowo oświecenie sugeruje pewne wyobrażenie nadludzkiego osiągnięcia, a ego bardzo lubi postrzegać to właśnie w ten sposób. Jednak w istocie to twój naturalny stan odczuwania jedności z Istnieniem. To stan połączenia z czymś bezkresnym i niezniszczalnym, z czymś, co paradoksalnie jest esencjonalnie tobą, a jednocześnie jest dużo większe niż ty. To odkrycie twojej prawdziwej natury ponad imieniem i formą." - Eckhart Tolle
. Obsługiwane przez usługę Blogger.

